Dzień za Dniem
WYDANIE NR 14 [27] z dnia 10 kwietnia 2002
Świebodzin. Z dziejów 700-letniej przeszłości miasta
Nazwa przypominała o polskości
Świebodzin należy do najstarszych grodów obecnej Ziemi Lubuskiej. Powstał w miejscu, gdzie stary szlak komunikacyjny z Pomorza na Śląsk krzyżował się z duktem wiodącym z Łużyc do Wielkopolski. Pierwotnie należący do wielkopolan, przeszedł na przełomie XIII i XIV w. na własność głogowskich Piastów. Odtąd na stałe związał swoje losy ze Śląskiem. W 1319 roku otrzymał prawa miejskie od margrabiego Waldemara.
Świebodzin niemal w każdym stuleciu nosił inną nazwę. Używane w zaraniu dziejów jego łacińskie nazwy brzmiały: Svebissa, Svebusium albo Svebissen. Plan miasta wg miedziorytu J. Brauna z 1618 roku utrwalił również nazwę Svibusium.
W kodeksie dyplomatycznym Polski pod datą 1304 r. widnieje nazwa Swibodzin i ta występuje jako najstarsza w polskim brzmieniu. Trudno jest w tej chwili ustalić jej etymologię. Być może, położone na wzgórku otoczonym mokradłami i jeziorami, miasto nadawało się na miejsce obronne, gdzie można było żyć "świbodnie" (swobodnie). A może Świebodzin był rzeczywiście dawną posiadłością rodu Świbodziców-Gryfitów, od nazwiska których powstała nazwa grodu?
Dokument z 1207 roku ujawnia nazwę Svibusien. Był to akt nadania w wieczyste użytkowanie części księstwa świebodzińskiego klasztorowi Cystersów z Trzebnicy. Podpisał go w Ołoboku w imieniu Henryka Brodatego wrocławski kanonik - Wawrzyniec.
Były burmistrz miasta Dreher, żyjący w XVIII wieku podał, że podczas zakładania kościoła ewangelickiego im. Fryderyka w Świebodzinie, na szczycie wieży umieścił oświadczenie, iż w archiwum klasztoru w Paradyżu znalazł przywilej nadany miastu przez księcia polskiego Przemysława w dniu 1 VII 1247 roku, w którym gród nosi nazwę Zwibaussin.
W 1339 roku w piśmie biskupa poznańskiego, Wojciecha, o nadaniu odpustu wiernym w Świebodzinie, wymienia się nazwę Swebissen, ale już w roku 1407 akt sprzedaży miastu 25 łanów ziemi przez Jana I, księcia żagańskiego, skraca tę nazwę do Swebsin.
Mnich Plort, którego księga znajdowała się w miejscowej bibliotece parafialnej, przytoczył we wstępie napisanym w 1439 roku nazwę Suebosin.
Następca Władysława, Zygmunt, w akcie nadanym po św. Trójcy w roku 1505 nazywa już miasto Swiebessen. Inny dokument królewski z 1511 roku, zezwalający używać pieczęci czerwonej, która dotąd posiadały tylko Wrocław i Legnica - odnotowuje nazwę Schwebussen.
Miejscowa księga kościelna podaje, że w dniu Katarzyny Anno Domini 1522 o godzinie 22.00 miasto Schwibessen zniszczone zostało przez ogień, który powstał przy ulicy Krzyżackiej. Żywioł strawił cały gród. Ocalały jedynie kościół, szkoła, zamek i ratusz.
W innych ówczesnych dokumentach wymienia się nazwę Swiebissen, a odnotowane w nich nazwiska wielu mieszczan noszą polskie brzmienie, jak np.: Maciej Rusinek, czy Wadocki.
12 maja 1541 roku wybuchł pożar, w wyniku którego zniszczeniu uległo wszystko: "...w wielkim żarze roztopiły się nawet kościelne dzwony. Fryderyk II Piastowicz z Legnicy pospieszył miastu z pomocą. Tak, jak żeśmy się nie bez szczególnego współczucia dowiedzieli wiarygodnie, że miasto Schwibussen... przez ogień zostało spalone i zniszczone... przeto użyczyliśmy rzeczonemu miastu... zwolnienia od wszelkich czynszów, rent, podatków i ceł...".
Uwolnione od ciężarów miasto powoli podnosiło się z gruzów. W owym czasie co znaczniejsi mieszczanie chętnie kształcili synów w zawodzie sukiennika. Jeden z nich o nazwisku Pade oddał syna na naukę do Nowego Miasta, gdzie wystawiono mu w 1655 roku świadectwo czeladnicze, w którym stało: "Filio Spectcibilis Eliae Padis, proconsulis protone Szwiebochiensis".
Po zajęciu Świebodzina przez Brandenburgię zwycięzcy wybili specjalną monetę z herbem Brandenburii i nazwą Swiebodziensis, która w 1687 roku pojawiła się w takim zapisie ostatni raz.
Akt prawny dotyczący przyszłych losów miasta, wydany w 1695 roku, notuje już zniemczoną nazwę Schwiebus, która obowiązywać będzie jeszcze przez kilka powojennych miesięcy 1945 roku. Z całego zebranego materiału widać, że nazwa miasta aż do XVII wieku nosiła mniej lub bardziej polskie brzmienie. Zakłócenia wynikały zapewne z nie ustabilizowanej ortografii, jak i narodowości osób dokonujących zapisów. Liczne przekazy źródłowe pozwalają sądzić, że mimo różnych form zapisu polska wymowa nazwy była przez długi czas w użyciu.
W. Zdanowicz
Zostaw komentarz